Fotografia dzieci jest dziedziną wymagającą. Zachęca nas fotografów do pełnego zaangażowania, pomysłowości oraz zrozumienia potrzeb małego człowieka.
Moją przygodę z fotografią zaczynałam wieki temu, bo w czasach licealnych biegając po wschodnich rubieżach ze starym, ale jakże wprawnym Zenitem😊
Manualna praca z analogiem, nauczyła mnie szybkiego działania, łapania chwili oraz przemyślanych kadrów.   Nie było to tak proste jak teraz, aczkolwiek bardzo mnie to cieszy, że wielu fotografów sięga po aparaty analogowe, które mają swój klimat.  
Fotografię dzieci możemy podzielić na kilka kategorii, które stworzyłam na własne potrzeby.  W lecie, na wiosnę czy jesienią  w pełni korzystam z tego co daje nam natura, a zimą często wykonuję sesje na ściance, w domach czy salach zabaw.

FOTOGRAFIA W PLENERZE.  ZDJĘCIA REPORTAŻOWE

Nawiązując do powyższego tematu moje zdjęcia dzieci w przewadze opierają  się na czarno-białych kadrach, kontrastach oraz pracy ze światłem zastanym.

Uwielbiam zachody słońca, mocne kolory i charakterystyczne cienie. Zawsze staram się wkomponować modela w ciekawe miejsca, gdzie powstają piękne i klasyczne ujęcia.

Dobre kadry reportażowe pojawiają się wtedy, gdy nie przeszkadzamy dzieciom w ich zabawie i bacznie im się przyglądamy. Możemy aranżować różne gry i prawdę powiedziawszy, na tym nasza rola powinna się zakończyć.  Po tym następuje moment i czas rejestrowania. Dzieciaki muszą czuć się swobodnie, nawiązuję z nimi kontakt, wchodzę w ich świat, ale im nie przeszkadzam.
Dwa lata temu wykonałam pewną serię zdjęć na wsi. Do inicjatywy uwieczniania beztroskich chwil nie musiałam namawiać mojego brata, córki oraz ich przyjaciół. Biegałam z nimi i za nimi z aparatem, cały czas rozmawialiśmy, dzieciaki pokazywały mi swoje ulubione miejsca, schowki, widziałam je przy pracy w gospodarstwie, oglądałam ich zwierzęta. Była to pierwsza taka sesja i z ręka na sercu bawiłam się świetnie. Na chwilę poczułam się jak 28 lat temu, dzięki czemu zdjęcia, które były efektem naszej wspólnej zabawy są prawdziwe.
Dziewczynki widoczne na poniższych zdjęciach to moja córka z koleżanką. Zabrałam dzieciaki na wspólny spacer nad Wisłę, były oczywiście nasze dwa psiaki i o ciekawe kadry nie musiałam nikogo prosić. Wszystko wyreżyserowała dziecięca zabawa i natura. Taniec, śpiew, a nawet zabawa z psem staje się świetnym widowiskiem, planem zdjęciowym z którego należy korzystać, pamiętając o zasadzie :"decydującego momentu" Henri Cartier Bressona.



Uwielbiam ten kadr. Powstał zupełnie naturalnie i mówi nam bardzo wiele.......


                                            FOTOGRAFIA PORTRETOWA Z LEKKIM ARANŻEM.

Kiedy marzy mi się fotografia portretowa i chcę w pewien sposób zaangażować mojego bohatera zdjęć, by w jakiś sposób zagrał rolę w moim kadrze, mówię mu o tym wprost. Opisuję daną sytuację, przedstawiam w taki sposób, by dziecko chciało wejść w mój kreowany świat. Pamiętam o jednej zasadzie, by traktować modela z szacunkiem. Dzieci uwielbiają przeglądać efekty pracy, także nawet najmniejszym dzieciakom udostępniam na bieżąco zdjęcia do podglądu. Przyznam szczerze, że nie robię tego z dorosłymi😊
To działa! I przynosi zamierzone efekty. Wspólnie bawimy się pomysłami. W krótkim wywiadzie o preferencjach rodziców i modeli co do zdjęć, dopytuje o charakter scen. Czy mają to być sceny jak z bajki? Księżniczki, Calineczki i inne postaci, czy raczej zdjęcia klasyczne, wyglądające naturalnie.
Sama proponuję rozwiązania bądź też wsłuchuje się w potrzeby klientów.
Wielokrotnie zdarzyło mi się stworzyć piękne i klimatyczne foty podczas uroczystości, takich jak komunia, chrzciny. Wszystko zależało od miejsca, nasłonecznienia, wnętrza, czy warunków na zewnątrz. Zawsze staram się znaleźć dobre miejsce do mojego obrazu, który rodzi  mi się w głowie.

Komunia 





RODZINNE KADRY

Bardzo lubię, kiedy dostaję zlecenie na sesje rodzinne. To dwie-trzy  godziny spędzone razem na dobrej zabawie i pomysłach, które uwieczniam w aparacie. Często jest tak, że klienci chcą mieć zdjęcia w swoich ulubionych miejscach i wtedy jedziemy na przykład nad rzekę czy też do lasu.
W takich sytuacjach, gdzie mamy kilka osób słucham preferencji rodziców co do charakteru zdjęć. Niektórzy chcą większość zdjęć ustawianych, a niektórzy wręcz przeciwnie. 

Tendencja zdjęć reportażowych w ostatnim czasie jest bardzo widoczna. Klienci chcą zdjęć spontanicznych, dynamicznych i nie aranżowanych. W przypadku zdjęć z niemowlakami ciężko mówić o dynamicznych ujęciach, tu stawiamy na delikatność i emocje.
Podsumowując. Fotografia dzieci jest bardzo specyficzna, wymagająca, ale i wdzięczna. Wymaga od nas fotografów włożonej pracy i głowy pełnej pomysłów. Większość pokazanych zdjęć zrobiona była na zewnątrz, w sprzyjających warunkach pogodowych. Jesienią oraz zimą, gdy światła jest coraz mniej wspieram się lampą błyskową oraz posiadanymi tłami. To od aranżacji i pomysłów zależy jak przedstawimy nasze dzieci w obiektywie. Pamiętajmy również, że zima niesie ze sobą kilka możliwości takich jak zabawy w śniegu, czy zdjęcia na lodowisku. Trzeba tylko zastanowić się nad otoczeniem i światłem, które tam zastaniwmy.


Gdy pozostaje nam dom i jego otoczenie, możemy poczekać kiedy słońce się pojawi i oświetli ciekawe zakątki naszego mieszkania. Zauważmy, że możemy również światło wprowadzić w nasz kadr. Może to być świeczka, monitor, czy nawet latarka. Można kreatywnie bawić się w tworzenie scenografii. Zabawa z dzieckiem nad sesją to również doskonale spędzony czas jak i świetna pamiątka. Pamiętajmy jednak by co jakiś czas wywołać swoje zdjęcia, lepiej ogląda się je na papierze, czy to w postaci odbitek, czy też fotoksiążki, sama mam kilka w swoim portfolio, moje dziecko często do nich sięga.